Kilka uli na skraju sadu i notatki z kolejnych sezonów. Piszę głównie dla siebie, żeby za rok pamiętać, co się sprawdziło, a co nie.
wrzesień
Ostatnie podkarmianie syropem zakończone. Pięć rodzin idzie w zimę, szósta była za słaba i została połączona z sąsiednią. Wylotki zwężone, daszki dociśnięte cegłami przed wiatrem.
lipiec
Lipa sypnęła w tym roku wyjątkowo — dwa miodobrania w odstępie dziewięciu dni. Miód jasny, lekko zielonkawy, krystalizował dopiero po sześciu tygodniach.
maj
Rój z trzeciego ula zawiesił się na gałęzi starej grusz. Zebrany do skrzynki rojowej o zmierzchu, osadzony w nowym ulu na węzie. Matka młoda, czerwiu przybywa.